Smak istnienia

Na granicy nieznajomości majaczą ludzie , opatuleni w tajemnice

Ludzie pełni dystansu, wyćwiczeni w samotności

pachniący podwórzem we wszystkich jego postaciach

 

Znam was, podziwiam

te buty, które cicho stąpają po gwiazdach

i obłokach, i szczytach, i marzeniach

rąbek płaszcza skropiony księżycowym pyłem

Znam gwiazdozbiory tych oczu skrytych w mgławicach

liczbę lat świetlnych między naszymi głowami

za którą ciągną się łańcuchy potęg

 

Twoje serce, moje serce

dwa portale do nadprzestrzeni

gdzie spotykamy się poza granicą myśli

ja – stojąc w progu. ty stojąc w deszczu

wśród gasnących gwiazd, po ciemnej stronie Słońca

dzieląc się smakiem istnienia

wymieniając kolejne imiona wiatru

Advertisements