Wąska ścieżka, kręty pomost

Siódmego dnia tygodnia stoję na granicy

pomiędzy tym, co było, a tym, co może być

Ostatniego dnia miesiąca patrzę z zazdrością

na siebie z następnego rana

Północ

znowu jest magicznym czasem

Jakże wielka jest przepaść

między ostatnią godziną starego roku

a pierwszym dniem nowego

Jakże świeży jest świat

Sami go takim czynimy

Advertisements